Hiszpania

Niedzielnym klasykiem zakończyłem zgrupowanie w Hiszpanii. Nie był to wymarzony koniec jaki bym sobie życzył. Po problemach żołądkowych musiałem zejść z trasy. Tyle jeżeli chodzi o klasyk. Dzień wcześniej biegałem middla, i tutaj mile się zaskoczyłem, bo nie liczyłem na taki wynik. Początek miałem nerwowy i straciłem około minuty, później obyło się bez większych wpadek. Fizycznie, jak i technicznie czuję się coraz lepiej, i mam nadzieję, że to zaowocuję na POM-ie. Oczywiście leszcze daleko mi do mojej najwyższej formy, ale będę walczył o jak najlepsze wynik.

Wyniki: middle i long

Alicante middle WRE 07.02.2015

 

 

 

 

 

 

Jeżeli chodzi o sam obóz, to wykonałem na nim ogromną pracę, co skutkuje tym, że moje nogi potrzebują teraz kilku dni odpoczynku od biegania w lesie. Pierwszy raz też spotkałem się z naszym nowym klubowym szwedzkim trenerem, a mianowicie Peterem Obergiem, z którym wykonałem kilka treningów. Doszedłem też z nim do porozumienia i mam nadzieję, że nasza współpraca przyniesie dużo korzyści, i jeszcze bardziej rozwinę się technicznie.

Kilka mapek z obozu.

warstwicówka_04.02.2015 trasa_w_zielonym_04.02.2015 SNO camp korytarz 03.02.2015 SNO camp 05.02.2015 N_course_03.02.2015 long_2_05.02.2015 long_05.02.2015 microsprint_1_04.02.2015 microsprint_2_04.02.2015 microsprint_3_04.02.2015