Zaczynając od końca…

Właśnie przebywam na 12 dniowym zgrupowaniu w Zakopanym. W tym roku okres przygotowawczy zacząłem inaczej, a mianowicie od badań składu ciała jak i badań wydolnościowych. Wszystko to robiłem w nowo powstałym centrum sportowym High Level Center (o którym pisałem wcześniej). Pierwsze badania pokazały, że okres przejściowy wypadł dobrze, i nabrałem dużo tkani tłuszczowej, którą właśnie spalam na obozie. Tak naprawdę trochę byłem tym zaniepokojony, że jest jej aż tak dużo, ale pani dietetyk powiedziała, że jak wrócę do regularnego trenowania to od razu spadnie około 2%, dlatego na razie nie rozpisała mi żadnej diety, i badania powtórzymy na początku stycznia. Natomiast pozytywnie zaskoczyła mnie moja waga, która zawsze w tym okresie wynosiła 79-80 kg, a podczas badania wyniosła 77,5 kg.

Od dietetyka przeniosłem się na bieżnię mechaniczną. Co do szczegółów to nie będę ich zdradzał tylko przedstawię krótki filmik z badań. Podzielę się nimi po następnym badaniu, które zamierzam wykonać na początku lutego, tuż przed wylotem do Hiszpanii.

Link do filmu

Wróćmy do zawodów. Na początku września startowałem w Szwecji na Wojskowych Mistrzostwach Świata. Cel jaki sobie założyłem na biegi indywidualne to pierwsza piętnastka. Na middlu udało mi się to osiągnąć, zajmując 15 miejsce, ale na klasyku musiałem zejść z trasy, bo złapał mnie wirus, który uniemożliwiał mi szybkie bieganie. Dwa dni przeleżałem w łóżku i wystartowałem w sztafetach w pierwszej drużynie. Przez ponad połowę dystansu biegłem w czołówce składającej się z dwóch innych zawodników, i mieliśmy około 50 sekund przewagi, niestety popełniłem jeden błąd i straciłem kontakt z czołówką i resztę trasy pokonałem z drugą grupą.

Czerwone przebiegi Gernot Kerschbaumer

Niebieskie przebiegi moje

cism sztafety cism long cism middle

Dwa tygodnie później wystartowałem w sprincie na KMP, który był organizowany we Wrocławiu a konkretnie na stadionie Śląska Wrocław. Pojechałem tam głównie dlatego, bo wiedziałem, że organizacja jak mapa i trasy będą na najwyższym poziomie, no i jeszcze skusiło mnie to, że biegaliśmy z GPS-em, co jest bardzo rzadkie w Polsce. Sprint wygrałem, co było dobrym prognostykiem przed zbliżającymi się Mistrzostwami Polski, bo ciężko się do nich przygotowywałem i ten bieg miał być tylko przetarciem.

Wyniki Międzyczasy GPS

KMP_O_Games_Sprint 13.09.2013

 

Jadąc na MP nastawiałem się głównie na klasyk. Wiedziałem, że na nocnych może się wszystko zdarzyć  i trzeba biec spokojnie. Na pierwszym punkcie dogoniłem Małego i to z nim biegłem, aż do rozbić. Przed „motylkami” zaczęły się moje problemy z żołądkiem i po przebiegnięciu „motylków” wiedziałem, że Mały mi uciekł. Spokojnie biegłem dalej, z nadzieją, że ból ustąpi. Na kolejnym punkcie zobaczyłem Małego. Resztę trasy pokonałem na jego plecach, bo ból był coraz silniejszy. Od czasu do czasu korygowałem drobne błędy, które popełniał Mały. Na mecie okazało się, że jestem drugi, co mnie trochę rozbawiło, ale dobrze wiem, że gdyby nie Mały to nie ukończyłbym tego biegu, za co mu dziękuję.

Wyniki Międzyczasy

MP2013_nocny 27.09.2013

Następnego dnia biegałem sztafety sprinterskie i zrobiłem NKL-a. Szczerze mówiąc w ogóle nie miałem parcia na ten bieg, i pewnie dlatego to się tak skończyło.

Wyniki

 

Ostatni dzień zawodów kończył się klasykiem, i to w nim pokładałem największe nadzieję na wygraną.  Początek biegu miałem bardzo dobry, dopiero na „motylkach” zrobiłem małe błędy. Małe problemy miałem również przed widokowym, i trochę większe tuż po nim. Wynikało to z tego, że na przebiegu obowiązkowym, powiedziano mi, że mam 3 minuty przewagi, i od tego momentu się rozluźniłem i zwolniłem, przez co straciłem na ostatniej pętli około 2 minut. Niestety nie udało się wygrać ale i tak cieszyłem się z drugiego miejsca.

Wyniki Międzyczasy

MP2013_klasyk 29.09.2013

 

Po MP nabawiłem się kontuzji kolana i nie mogłem się przygotować do longu. Pod koniec października udałem się do Szwecji na smolandskavlen. Tego startu nie zaliczę do udanych bo popełniłem dwa duże błędy i fizycznie nie doszedłem jeszcze do siebie po kontuzji.

GPS

smolandskavlen 26.10.2013

 

Po zawodach zostałem na parę dni w Szwecji.  Później pojechałem do Włoch potrenować i poznać teren na przyszłoroczne Mistrzostwa Świata.

start 01.11.2013 pp start 02.11.2013 rano tt 02.11.2013 pp tt 30.10.2013 pp tt 30.10.2013 rano