Święta w Szwecji

Już od paru lat święta wielkanocne spędzam w Szwecji, nie mogło być inaczej i w tym roku. Pierwsze 4 dni spędziłem w Södertälje, gdzie nie udało mi się za bardzo pobiegać na mapie, bo ciągle zalegało tam dużo śniegu. W takich okolicznościach Szwedzi zadecydowali, że jedziemy na zawody do Blekinge. Dobrze znałem ten region bo przez 2 lata biegałem w jednym z tamtejszych klubów, a mianowicie Ronneby. W piątek wieczorem po przyjeździe do hostelu udaliśmy się na trening nocny.

W sobotę i niedzielę rozgrywane były biegi średnie, oba miały po 4,6km, a w poniedziałek klasyk 10,1km. Pierwszy bieg był prawie perfekcyjny (bo uzyskiwałem bardzo dobre czasy i nawet prowadziłem przez kilka punktów), ale chwila dekoncentracji pozbawiła mnie dobrego wyniku. Dobiegając na 10 punkt myślałem, że jestem już na 11 i wcześniej zapamiętując połowę przebiegu nie patrzyłem na mapę. Pech chciał, że mapa w tych miejscach wyglądała bardzo podobnie.

Wyniki

zawody 30.03.2013

W niedzielę było już znacznie lepiej, popełniłem tylko drobne błędy które pozwoliły zająć mi 2 miejsce.

Wyniki

zawody 31.03.2013 

Poniedziałkowy klasyk pokazał mi, że jestem bardzo dobrze przygotowany do tego sezonu. Tego dnia udało mi się wygrać co mnie zaskoczyło i dało dużo radości.

Wyniki

 zawody 01.04.2013

Podsumowując:

– na zawodach było kilku bardzo mocnych zawodników z którymi walczyłem jak równy z równym,

– zawody pokazały mi w jakiej jestem obecnie formie

– nowy klub był bardzo pozytywnie mną zaskoczony

 

Po zawodach udałem się na 2 dni z powrotem do Södertälje, na szczęście dało już się biegać na mapie, co w pełni wykorzystałem.

Robert Zabel Lubisz ten wpis