Puchar Borów Dolnośląskich

Drugi raz z rzędu miałem okazję startować na tych zawodach. Czekałem na nie tym bardziej, bo są to zawody które otwierają Polski sezon, i można porównać się z rywalami.

 

W piątek odbył się sprint, i zastanawiałem się jaki będzie teren w Żarach, bo na wcześniejszych edycjach to właśnie na ten bieg większość zawodników nastawiała się najbardziej. Po raz kolejny przekonałem się, że w Polsce można znaleźć miejsce w którym bez problemu zrobi się bardzo wymagającą mapę. Jak za taką mapę i trasy zabierze się Wojciech Dwojak to mamy zawody na światowym poziome. Ja ze swojego biegu jestem średnio zadowolony, bo popełniałem za dużo błędów, i za często nie byłem pewien, który wariant wybrać, a w sprincie chodzi właśnie o jak najszybsze wybieranie wariantu, i chwila zawahania może kosztować bardzo dużo. Ten etap ukończyłem na 2 miejscu ze stratą 5 sekund do Mateusza Wensława.

Wyniki

PDB sprint

Sobota to bieg średniodystansowy zaliczany do WRE. Miałem nadzieję, że w lesie śniegu już nie będzie, a okazało się że jest go więcej niż Szwecji. Na szczęście startowałem pod koniec stawki co ułatwiło mi to trochę bieg. Początek biegu miałem słaby, bo przyzwyczaiłem się do szwedzkiego lasu gdzie cały czas są jakieś elementy, a tutaj tylko rzeźba. Po trzecim punkcie wszystko wróciło do normy i resztę trasy pokonałem bez większych błędów. Ten etap udało mi się wygrać z przewagą 1:29 nad drugim Wojtkiem Kowalskim.

Wyniki

PDB średni 06.04.2013

Ostatni dzień to klasyk i bieg handicap-owy. Startowałem jako pierwszy z przewagą 2:15 nad Wojtkiem Kowalski. Plan był prosty ruszyć mocno i bez większych błędów, niestety nie udawało mi się to, i na początku trasy robiłem drobne błędy, czasem wynikały one ze źle zrobionej mapy (2pkt było więcej dołków niż na mapie). Trasa była tak zbudowana, że cały czas mogłem obserwować czy ktoś mnie dogania. Dobiegając do punktu widokowego wiedziałem, że moja przewaga utrzymuje się mniej więcej na tym samym poziomie. Na początku drugiej części trasy ta pewność mnie pokarała i zrobiłem błąd na wejściu na punkt, a następnie na kolejnym przebiegu zwątpiłem w to czy dobrze odbiegłem i musiałem się zatrzymać i rozejrzeć czy na pewno dobrze biegnę. Wybiegając z 23 punktu widziałem, że na około 1:30 nikogo za mną nie ma, dlatego zdecydowałem się trochę zwolnić i pokonać resztę trasy bezbłędnie. Całe zawody wygrałem z przewagą 2:22, z czego jestem bardzo zadowolony.

Wyniki, wyniki końcowe 

PDB 07.04.2013 cz1

 

PDB 07.04.2013 cz2

Tomasz Pabich Lubisz ten wpis