Portugal

W lutym to idealne miejsce dla mnie, bo co może być lepszego od biegania na mapie w krótkim rękawku?

Była to moja pierwsza wizyta w tym kraju i za bardzo nie wiedziałem co mnie czeka w lesie. Wcześniej przeglądałem różne mapy z poszczególnych terenów i wydawało mi się że nie może być tam za trudno, jednak pierwszy trening  to zweryfikował. Niby biega się dużo po otwartym terenie i powinno to pomagać w nawigacji, to mi jednak sprawiało trudność.

Pierwsze zawody to Portugal „O“ Meeting w miejscowości Idahna-a-Nova. Na początek klasyk, był to mój pierwszy start w tym roku i sam nie wiedziałem na co mnie stać. Niestety już na pierwszy punkt popełniłem spory błąd, wynikający zbyt małej pewności siebie. Potem było lepiej i gorzej. Cały bieg oceniam za słaby, bo brakowało mi płynności i gdy popełniałem błąd od razu się denerwowałem.

Wyniki

pom 09.02.2013

Wieczorem był sprint, i już dawno nie biegałem w takim terenie. Wąskie uliczki, bardzo kręte i mnóstwo schodów to jest to co lubię najbardziej. Parę razy zdarzyło mi się zabiegać uliczki co powodowało duże straty do najlepszych.

Wyniki

pom sprint 09.02.2013

Kolejny bieg to middle, część terenu była ta samo co pierwszego dnia, ale na skali 1:10000 wyglądała o wiele lepiej. Po wyciągnięciu wniosków z pierwszego dnia, wreszcie złapałem odpowiedni rytm i mimo małych błędów, łatwo udawało mi się je wyrzucać z głowy i skupić się na dalszej części trasy.

Wyniki

pom 10.02.2013

Na trzeci dzień zawodów czekałem najbardziej, bo był to middle WRE. Wcześniej byłem na modelu podobnego do tego terenu i wiedziałem że nie będzie łatwo. Niestety zlekceważyłem ten start bo podszedłem do niego zbyt wyluzowany i to mnie pogrążyło. Masa większych i mniejszych błędów wykluczyła mnie z walki o wysoką pozycję.

Wyniki

pom 11.02.2013

Popołudniu odbył się sprint w najlepszym jak to tej pory terenie w jakim biegałem! Start ten potraktowałem rekreacyjnie i większość czasu podziwiałem widoki które otaczały to miasteczko. Zresztą w biuletynie było napisane, jest tu piękna okolica i podczas biegu warto zatrzymać się i pooglądać widoki.

pom sprint 11.02.2013

Ostatni start na tych zawodach to handicup. Po trzech dniach byłem daleko w klasyfikacji. Do kolejnego zawodnika miałem stratę około 1:30 min. Początek trasy był wymarzony dla mnie, bardzo szybki teren, dzięki temu po sześciu punktach miałem szósty czas ze wszystkich zawodników. Dopiero na przebiegu na siódmy punkt dogoniłem startującego przede mną Szweda. Jego tempo biegu było za wolne dla mnie, ale popełniałem czasami błędy na wejściu na punkty i tam mnie doganiał. Bieg oceniam za bardzo dobry mimo dwóch większych błędów. Fizycznie czułem się świetnie.

Wyniki

pom 12.02.2013

Po biegu przeniosłem się na do Nazare, by tam potrenować do następnych zawodów, które odbywały się w następny weekend.  Meeting de Orientacao do Centro, również cieszyły się dużym zainteresowaniem wśród najlepszych biegaczy na świecie.

Pierwszy start to klasyk WRE o długości ponad 18km. Fizycznie czułem się średnio i popełniłem dwa bardzo duże błędy, co skreśliło mnie z dobrego wyniku tego dnia. Gdyby nie te błędy wynik były bardzo dobry, co mnie trochę zdziwiło, bo tego dnia naprawdę nie czułem się za dobrze.

Wyniki

Longa 15K-MSEA 16.02.2013

Wieczorem odbył się sprint, na którym byłem bardzo zmęczony i nie dało się biec za szybko.

Wyniki

Nocturna Urbana-MSE_ME_M20 16.02.2013

Ostatniego dnia zawodów odbył się middle. Po klasyku obawiałem się tego biegu, bo nie wiedziałem na co mnie stać i jak wytrzymam ten bieg. Już na pierwszy punkt rozkojarzyłem się i popełniłem błąd na ponad minutę. Na szczęście udało mi się szybko o tym zapomnieć i pewnie pokonywałem dalszą część trasy. Tego dnia popełniłem jeszcze dwa mniejsze błędy na 30sek. Przegrałem trzy minuty z pierwszym i to dało mi sporo motywacji, bo gdyby nie te błędy wynik byłby świetny.

Wyniki

Media 10K final-MSEA 17.02.2013

Był to wyjazd udany, mimo większych wpadek pokazał mi na jakim jestem etapie i gdzie jest teraz czołówka światowa. Wiem co muszę poprawić i nad czy popracować.